cookies

 

Serwis internetowy swiatkotow.pl używa plików cookies.

Korzystając ze strony internetowej www.swiatkotow.pl wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Artykuł tygodnia

23 lutego 2015 r.

Jak dobrać zabawki dla naszego czworonoga?

Czy to duży, czy mały – każdy z naszych pupili potrzebuje odrobinę rozrywki.

Kot burmski - pochodzenie

Po raz pierwszy słowo pisane uwieczniło te azjatyckie koty w serii 17 ilustrowanych wierszy. Powstały w okresie panowania dynastii (królestwa) Ayutthaya (1351-1767). Wersety opiewały koty, a dokładnie trzy rasy: kota syjamskiego, kota Korat i kota burmańskiego. Do dnia dzisiejszego można przekonać się o wyjątkowości bohaterów zwojów, gdyż te przechowywane są w Muzeum Departamentu Sztuki Uniwersytetu w Bangkoku.

Korzeni kotów burmańskich należy szukać w odległych zakątkach Birmy, dawnego Syjamu (obecnie Tajlandia) i Malezji. Najlepiej przenieść się w górzyste tereny Birmy do jednego z buddyjskich klasztorów, aby móc w ciszy i powadze chwili spotkać się ze strażnikiem tego świętego miejsca.

Koty burmańskie dostąpiły zaszczytu towarzyszenia mnichom w ich codziennym życiu, a mnisi wierzyli w niezwykłą moc, jaką ma w sobie ten kot. Wychowywali je, a one odpłacały się okazując swoja mądrość i stoicki spokój. Uważane były za koty, które wiecznie czuwają, które nigdy nie śpią. Spowodowane to było pewnym elementem ich wyglądu, a mianowicie brwiami. Te skąpo owłosione plamy nad oczami były jaśniejsze i sprawiały, że kot wyglądał jakby ciągle miał oczy otwarte, jakby ciągle patrzył i stał na straży klasztornych tajemnic. Ponadto, mnisi wierzyli, że koty te potrafią komunikować się z bogami, a przede wszystkim – rozmawiać z Buddą. Wierzono, że ich ciała są miejscem nieskazitelnym, w którym dusze zmarłych osób czekają aż dane im będzie wkroczenie na wyższy poziom doskonałości. A gdy już ten moment nadejdzie to święte koty wstawiają się za tą duszą u Buddy.

Rok 1871 był debiutem kotów burmańskich na europejskich salonach. W tym roku Harrison Weir zorganizował pierwszą z serii wystaw w Crystal Palace w Londynie. Na tej wystawie koty azjatyckie reprezentował kot syjamski – jasno ubarwiony z ciemniejszymi znaczeniami – oraz kot burmański o czekoladowym ubarwieniu. Jednak ten opisany był wtedy jako „przypadkowa odmiana kolorystyczna” kota syjamskiego. Nie do końca potrafiono wówczas odszyfrować pochodzenie i linię rodowodową Burmy. Debiut nie był udany, gdyż syjamski krewny okazał się lepszy. Brytyjczycy nie od razu poznali się na tej królewskiej rasie. Po zakończeniu wystawy Burmy jeszcze przez jakiś czas utrzymywały się w Europie, niestety potem zaczęły stopniowo zanikać. Rozkwit i prawdziwe uznanie przyszedł dopiero w latach ’50 ubiegłego stulecia.

Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała za Oceanem. To tutaj powstała pierwsza oficjalna hodowla kota rasy burmańskiej. Ale zacznijmy od początku, czyli od San Francisco, roku 1930. Dr Joseph G. Thompson, emerytowany lekarz amerykańskiej marynarki wojennej, sprowadził z Birmy uroczą czekoladową kotkę, jak się okazało rasy tonkijskiej, czyli hybrydy Syjama i kota burmskiego. Pan Thompson wiedział, że Wong Mau (bo tak jej dał na imię) nie mieści się w kanonach i standardach rasy dla kota syjamskiego, ani żadnego innego. Dlatego, z pomocą hodowców, cenionych badaczy kociej biologii Virginią Cobb, Billim Gerstem i dr Clydem E. Keelerem, postanowił rozwiązać zagadkę panny Mau. W tym celu skrzyżowano ją ze sprowadzonym z Tajlandii kocurem syjamskim, o imieniu Tai Mau. Potomstwo nie od razu dało odpowiedź na pytanie o nową rasę. Dopiero ponowne skrzyżowanie Wong Mau z jej synem przyniosło rezultaty na które czekano. Urodziły się koty o zupełnie nowym, ciemnobrązowym kolorze.

To było zielone światło, aby móc wystąpić z wnioskiem do CFA o oficjalne wpisanie nowej rasy do rejestru. I tak tez się stało. W roku 1934 CFA uznało powstanie nowej rasy – kota burmańskiego. I niestety zaczęły się problemy. Chciano za wiele wydobyć z nowej rasy. Rosnąca popularność i wciąż nowi chętni na koty spowodowała, że zaczęto je ponownie krzyżować z Syjamami. Za te praktyki CFE w 1936 roku odebrała rasie miejsce w rejestrze. Przywrócenie dobrego imienia rasie oraz należnego miejsca w rodzinie rodowodowych kotów nastąpiło dopiero w roku 1953. Sześć lat później przyjęto standard rasy, który ukrócił wszelkie chęci manipulacji i wariacji genetycznych. Po dzień dzisiejszy wzorzec nie uległ właściwie zmianie, a rasa burmańska radzi sobie doskonale.

Rasa burmańska, a właściwie jej standard, wzbudzała wiele kontrowersji. Do tego stopnia, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania mają swoje własne kryteria, co do opisu i wzorca tych kotów. A najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że obie linie pochodzą od Wong Mau. Można polemizować z tą sytuacją, bo spory ludzi chyba nie do końca są korzystne dla samych kotów. Niemniej jednak należy wspomnieć o obu wzorcach. Koty amerykańskie są bardziej krępe, masywne, okrągłe. Natomiast europejski kot burmski prezentuje fenotyp o bardziej orientalnych, smukłych proporcjach. Różnicę widać także w umaszczeniu.

Amerykańskie CFA akceptuje 4 rodzaje umaszczenia: sobolowy, w kolorze szampana, niebieski oraz platynowy. W Europie Burma pojawia się aż w 10 różnych kolorach: niebieskim, czekoladowym, liliowym, rudym, brązowym szylkretowym, kremowym, niebieskim szylkretowym, czekoladowym szylkrecie oraz liliowym szylkrecie.

Lista ras
Komentarze (0)
Nie pamiętam hasła
Chcesz dołączyć do nas ? Zarejestruj się
 

Encyklopedia Ras

Kot birmański

Dzisiaj zajmiemy się kotem, który jest zarówno święty, jak i świecki. Kotem, za którym podąża niezwykła legenda tybetańskiego klasztoru.
Więcej o tej rasie

Polub nas na Facebooku!

Innowacyjna gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego