Rozmiar tekstu:
A+
A-
06.10.2014
Kotka domaga się wyjścia z domu
Witam, mam problem z moją roczną kotką. Do tej pory była całkowicie niewychodzącym kotem, jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona - pod regularną obserwacją weterynarza. Mieszkam na obrzeżach miasta, ale nie jest to nazbyt spokojna okolica, przy mojej ulicy znajduje się magazyn do którego często przyjeżdzają tiry i inne samochody. Mimo tego zastanawiam się nad wypuszczaniem kotki na dwór, ponieważ od kilki miesięcy kotka non stop miauczy chodząc po domu lub pod drzwiami i domaga się wyjścia. Przez okno obserwuje inne, bezdomne koty i to zachowanie się nasila. Zaczyna ok. 4-5 rano,
a po południu to do samego wieczora. Bardzo dużo się z nią bawię, ma sporo zabawek - ale nie wykazuje żadnego zainteresowania. Nie chcę jej wypuszczać, ale widzę ze kotka się męczy. Może jest jeszcze jakieś rozwiązanie, które rozwiąże problem? Dodam, że nie mogę mieć drugiego kota - zakaz rodziców. Tego przeskoczyć nie potrafię. Dziękuję.
Witam, w Pani sytuacji wyjść zbyt wiele nie ma - albo więcej zabaw, które bardziej angażują kotkę fizycznie albo spacery na smyczy, wyłącznie pod Pani okiem, wypuszczanie bez dozoru odradzam ponieważ i z racji sąsiedztwa magazynu i dużej ilości samochodów i ludzi nielubiących kotów, a także psów.
Ja oczywiście bym zaleciła Pani drugiego kota, jakie są powody, dla których Rodzice Pani się nie zgadzają na towarzysza dla kociaka?
Komentarze (2)