cookies

 

Serwis internetowy swiatkotow.pl używa plików cookies.

Korzystając ze strony internetowej www.swiatkotow.pl wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Rozmiar tekstu: A+ A-
28.06.2013

Hybrydy kota domowego - część druga

Kategoria: Genetyka
W pierwszej części artykułu przestawiliśmy kilka najbardziej znanych przykładów naturalnych kocich mieszańców międzygatunkowych.
Toyger
Savannah
ocicat

Specyficzna cecha kotów, polegająca na tym, że niemal wszyscy przedstawiciele kotowatych mają tę samą liczbę chromosomów, spowodowała jednak nie tylko łatwość w spontanicznym krzyżowaniu się różnych kocich gatunków na wolności, ale ułatwiła zadanie hodowcom. W staraniach o uzyskanie kotów z dzikim wyglądem i łagodnym charakterem hodowcy odnieśli kilka spektakularnych sukcesów.

Najbardziej znane rasy hybrydowe
Najbardziej znaną rasą pochodzącą z krzyżowania kotów domowych z dzikimi kotami bengalskimi (Felis bengalensis) są... koty bengalskie. Nazwa rasy jest taka sama jak wyjściowego gatunku, ale rodowodowe bengale, chociaż zachowały wiele pierwotnych cech (jak choćby upodobanie do wody, skoczność i instynkt łowiecki) pod względem charakteru są znacznie mniej płochliwe niż dzicy przodkowie. Pierwsze próby tworzenia bengali miały miejsce już w początkach ubiegłego wieku, ale systematycznie zabrano się za to przedsięwzięcie dopiero w latach 60. W tworzeniu rasy wzięły udział poza dzikimi kotami bengalskimi także koty abisyńskie, burmskie i egipskie Mau. Potomstwo tej mieszanki ras i gatunków było piękne, ale wciąż zbyt dzikie. Dopiero czwarte pokolenie hybryd nadawało się do hodowli, a rasa została ostatecznie uznana w 1986 roku. Obecnie nie wolno już krzyżować rasowych bengali z innymi rasami.

Sukces hodowlany i powodzenie kotów bengalskich skłoniło hodowców do kolejnych eksperymentów. Tak powstały rasy chausie i Savannah. Chausie to hybrydy kotów domowych i kotów błotnych (Felis chaus). Pierwsze chausie przyszły na świat już na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku, ale jako osobna rasa zostały uznane przez TICA (The International Cat Association) dopiero w 1995 roku. Koty chausie są duże, silne i ubarwione w charakterystyczny dla dzikich przodków sposób. Do stworzenia chausie użyto między innymi kotów bengalskich, egipskich Mau, orientalnych krótkowłosych, a także ocicatów, zwykłych kotów krótkowłosych oraz kotów abisyńskich. Koty urodzone bezpośrednio ze skrzyżowania z chausem są dzikimi zwierzętami i wykazują więcej pierwotnych cech niż kolejne pokolenia. Jako rasa chausie uznawane są od trzeciego pokolenia (bez bezpośredniego krzyżowania z chausem) i tylko od tego pokolenia mogą uczestniczyć w wystawach.

Koty Savannah powstały ze skojarzenia domowej kotki z afrykańskim serwalem (Felis serval). To niezwykle rzadkie koty, uznawane za ekskluzywne i prestiżowe. Na świecie istnieje zaledwie 60 hodowli tej rasy. Pod względem wyglądu są bardzo podobne do serwali, a przy tym kontaktowe, przyjacielskie, lojalne i niezwykle inteligentne. Niekiedy używa się dla tej rasy nazwy kot Ashera wypromowanej przez firmę zajmującą się sprzedażą tych kotów. Warto pamiętać, że na świecie istnieją dwie rasy o tej samej nazwie: europejskie Savannah w odróżnieniu od kotów Ashera to efekt mieszanki dwóch ras: kotów bengalskich i syjamskich, która zaowocowała stworzeniem kota o niebieskich oczach syjamów i futrze plamistym jak u bengali.

W Polsce od kilku lat działają hodowle wszystkich trzech opisanych ras.

Trudne amerykańskie chromosomy
Dzikie kotowate z kontynentów obu Ameryk okazały się bardziej oporne na próby kojarzenia z kotami domowymi. Trudność wynikała przede wszystkim z ich odmienności genetycznej. Jak już kilkakrotnie wspominaliśmy, wszystkie kotowate mają 38 chromosomów ułożonych w 19 par. Z pewnymi wyjątkami: niektóre koty południowoamerykańskie mają 36 chromosomów (18 par). Trudniej w związku z tym uzyskać potomstwo z mieszanych par, a jeśli już się uda, to zazwyczaj jest ono bezpłodne.

Przykładem jest rasa bristol uzyskana ze skrzyżowania kotów domowych z margajem, niezwykłym kotem potrafiącym naśladować odgłosy... ptaków. Margaj żyje w deszczowych lasach Meksyku,  Ameryki Środkowej i Południowej. Ma piękne złoto-pomarańczowe futro z wyrazistymi plamami w kształcie rozet. Mieszane potomstwo okazywało się jednak najczęściej bezpłodne, przez co rasa ta wymarła. Kilka ostatnich płodnych kotek bristol włączono do programu hodowlanego kotów bengalskich. Zróżnicowały pulę genetyczną bengali, a koty bengalskie wywodzące się z tej linii mogą pochwalić się charakterystycznymi rozetami na futrze.

Niektórzy wątpili, czy takie krzyżówki w ogóle są możliwe, ale księgi hodowlane jednoznacznie potwierdzały, że wśród przodków kotów bristol był margaj. Początkowe niepowodzenia nie zraziły zdeterminowanych hodowców. Możliwość kojarzenia kotów domowych z kuzynami z Nowego Świata ostatecznie potwierdziło powstanie dwóch innych hybrydowych ras.

Najbardziej rozpoznawalną jest Safari. Koty Safari mają w swoich żyłach krew kotów argentyńskich (Leopardus geoffroyi). Kot argentyński ceniony jest z powodu wspaniałego futra w ciemne plamy i prążki, jednak nigdy nie pozwolił się oswoić. To gatunek dziki i dość agresywny. Ku zadowoleniu hodowców udało się uzyskać potomstwo kotów argentyńskich z kotem domowym. Pierwsze hybrydy, które przyszły na świat w latach 70. XX wieku były używane do badań nad białaczką. Dziś rasa Safari uchodzi za luksusową i przeznaczoną tylko dla bardzo doświadczonych hodowców. Nie tylko z powodu ceny (kociak kosztuje kilka tysięcy dolarów), ale i charakteru: są łagodniejsze od swojego dzikiego przodka, jednak w rękach nieodpowiedzialnego hodowcy potrafią wrócić do agresywnych nawyków. Przywiązują się mocno, ale tylko do jednego, dwóch opiekunów znanych od dzieciństwa.

Kot argentyński w ogóle dość łatwo krzyżuje się z innymi dzikimi kotami. W południowej Brazylii można spotkać naturalne mieszańce międzygatunkowe kota argentyńskiego i kota tygrysiego (Leopardus tigrinus), zwanego też oncillą. Koty tygrysie podobnie jak argentyńskie zaangażowano w programach hodowlanych przy tworzeniu nowych ras. Udało się wyhodować ich hybrydy z kotami domowymi  - ocikaty. Na razie ocikat nie jest rasą uznaną przez organizacje felinologiczne.

Z kotem domowym skojarzono też jaguarundi (Puma yaguarondi), nietypowego kota o sylwetce łasicy i jednolitym szarym, czarnym lub rudawym umaszczeniu. Hybrydy nazwano Mandalan Jaguar.

Kot domowy i inne kotowate
Koty domowe rozmaitych ras kojarzono z różnymi gatunkami dzikich kotowatych. Znane są przypadkowe lub zaplanowane hybrydy z karakalem (Caracal caracal), z kotem czarnołapym (Felis nigripes), rysiem kanadyjskim (Lynx canadensis) i rysiem rudym (Lynx rufus), a także manulem (Otocolobus manul). Podczas celowych krzyżówek używano kotów wybranych ras, aby uzyskać wzmocnienie pożądanych przez hodowców cech. Dwukrotnie za rodziców międzygatunkowych kociąt posłużyły koty rasy Pixie-Bob, bardzo podobne do amerykańskich rysiów, z krótkim ogonkiem i siedmioma palcami u łap. Koty Pixie-Bob skojarzono z kotem błotnym (Felis chaus) uzyskując hybrydę o nazwie Jungle Bob i z dzikim kotem bengalskim (Felis bengalensis), dzięki czemu na świat przyszły Pantherette. Koty domowe udało się też nakłonić do rozmnożenia się z kotem stepowym (Felis silvestris ornata), stosunkowo bliskim krewniakiem, będącym azjatyckim podgatunkiem żbika.

Kolejny poziom: znane hybrydy jako podstawa krzyżówek
Ciekawscy hodowcy-eksperymentatorzy nie poprzestali na mieszaniu kotów domowych różnych ras z dzikimi gatunkami. Uzyskane w procesie krzyżowania hybrydy, takie jak chausie i kot bengalski, postanowili skojarzyć z innymi dzikimi kotami, żeby jeszcze bardziej namieszać w ich puli genowej i uzyskać ciekawe efekty.
Chausie skojarzono z różnymi podgatunkami żbików, uzyskując w ten sposób kolejne hybrydowe rasy: Afro Chausie (z kotem nubijskim), Euro Chausie (ze żbikiem europejskim) i Scottie Chausie (ze żbikiem szkockim).

Bardzo ciekawe efekty dały krzyżówki rasowych kotów bengalskich z egzotycznymi krewniakami (na przykład z azjatyckim tarajem) i różnymi rasami kotów domowych. Koty bengalskie kojarzono między innymi z ocikatem. Ocikat sam mylnie uważany jest za hybrydę międzygatunkową z ocelotem, ale tak naprawdę jest potomkiem kilku ras kotów domowych: abisyńskich, syjamskich i krótkowłosych amerykańskich. Jest zwierzęciem o eleganckiej smukłej sylwetce (po syjamach), srebrzystym tle futra (po amerykańskich krótkowłosych) i charakterystycznym dla abisyńczyków delikatnym wzorem pręgowania określanym jako ticking. Jest to rasa od dawna ustabilizowana i uznana przez duże organizacje felinologiczne na świecie. Łącząc ocikaty z kotami bengalskimi (niektórzy twierdzą, że były to koty błotne – chausy) uzyskano niezwykłe potomstwo nazywane Cheetoh.

Koty bengalskie krzyżowano też z krótkowłosymi kotami orientalnymi, co doprowadziło do powstania rasy Serengeti, której przedstawiciele przypominają wyglądem dzikie serwale, chociaż nie mają z nimi nic wspólnego. Koty tej rasy są bardzo przyjazne, ruchliwe i gadatliwe. Jako osobną rasę uznaje je TICA.

TICA znana z mniej restrykcyjnych przepisów dotyczących rejestracji nowych ras pozwoliła uczestniczyć w wystawach również kotom rasy Toyger, które stanowią krzyżówkę kotów bengalskich ze zwykłymi kotami domowymi, ale odznaczającymi się tygrysim wzorem na futrze. Toygery nie są na razie stabilną rasą, a hodowcy wciąż dążą do uzyskania domowego tygrysa o miłym charakterze. Ich hodowlą zajmuje się zaledwie kilku hodowców na świecie.

Po co mieszać?
Kwestia tworzenia mieszańców do dziś budzi liczne kontrowersje. Obecnie coraz częściej pojawiają się głosy nawołujące do zaprzestania mieszania dzikich zwierząt z domowymi. Zazwyczaj hodowcy podają jednak kilka powodów, dla których krzyżuje się koty domowe z innymi gatunkami. Najważniejszym jest pragnienie wyhodowania nowych ras, które łączyłyby wygląd dzikich kotów z charakterem oswojonych kotów domowych. Marzenie o łagodnym mruczku w skórze pantery czy jaguara doprowadziło do powstania co najmniej kilku egzotycznych kocich ras, a niektóre z nich zostały już uznane przez międzynarodowe organizacje felinologiczne. W celu wzmocnienia pożądanych dzikich cech wyglądu kojarzy się dzikie koty z rasą, która daje największe szanse na osiągniecie takiego celu. Niektóre hybrydy wykorzystywane były początkowo w badaniach nad kocimi chorobami – na przykład odporne na białaczkę dzikie koty bengalskie (Felis bengalensis) rozmnażano z kotami domowymi, żeby sprawdzić, co decyduje o tej unikalnej właściwości. Podobnie było z hybrydą Safari.

Pewną trudność w krzyżowaniu rozmaitych gatunków zwierząt stanowił od zawsze fakt, że samce będące hybrydami najczęściej są bezpłodne. W celu stworzenia nowej odmiany czy rasy trzeba więc samice–hybrydy krzyżować z samcami jednego z wyjściowych gatunków. Podobnie zdarzało się w podczas prób uzyskiwania hybryd kota domowego z dzikimi kotami (np. z kotem błotnym czyli chausem), co utrudniało pracę hodowców nad ustabilizowaniem nowych ras, ale i tak w związku ze wspomnianą już identyczną liczbą chromosomów u różnych gatunków kotów, proces tworzenia nowych ras był stosunkowo łatwiejszy niż w przypadku innych gatunków zwierząt. Trzeba jednak pamiętać, że pierwsze pokolenie mieszańców (określane fachowo jako F1) wywodzące się wprost od dzikiego przodka zazwyczaj ma wiele cech pierwotnych, jak choćby znaczenie terenu moczem. Hybrydowe koty F1 bywają nieufne lub agresywne i dopiero kolejne pokolenia, w których domieszka dzikich genów jest systematycznie zmniejszana „nadają się” do kontaktów z człowiekiem. Jednak ich twórcy przestrzegają, że są to rasy bardzo wymagające, przeznaczone tylko dla doświadczonych hodowców, którzy będą potrafili właściwie ukształtować ich charakter.

Komentarze (2)
kicia 09-02-2016 21:34:46
zgłoś do moderacji Co ty?
ja126 01-12-2015 08:52:31
zgłoś do moderacji Szybko działają te organizacje felinologiczne że w połowie artykułu ocicat nie jest uznawany ale pod koniec już tak. Poprawcie to sobie:-)
Nie pamiętam hasła
Chcesz dołączyć do nas ? Zarejestruj się
 

Encyklopedia Ras

Kot birmański

Dzisiaj zajmiemy się kotem, który jest zarówno święty, jak i świecki. Kotem, za którym podąża niezwykła legenda tybetańskiego klasztoru.
Więcej o tej rasie

Polub nas na Facebooku!

Innowacyjna gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego