Nie jestem jego człowiekiem, ale można rzec - ojcem... więcejNie jestem jego człowiekiem, ale można rzec - ojcem chrzestnym :) Moja koleżanka znalazła go jako ślepe jeszcze kocię na śmietniku, gdzie pozostawiono go w lipcowym, hiszpańskim upale na pewną śmierć. Znalazłem mu rodzinę i proszę, jak pięknie wyrósłzwiń
Nie chce się wierzyć że to ten sam kot, co na pierwszych zdjęciach. To ogromna zasługa rodziny do której trafił, miłości którą dostaje od Nich i wspaniałej opieki. Można powiedzieć, że kocisko miało szczęście. I oby więcej kotów je miało