cookies

 

Serwis internetowy swiatkotow.pl używa plików cookies.

Korzystając ze strony internetowej www.swiatkotow.pl wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Rozmiar tekstu: A+ A-
10.10.2012 Autor: Ela Grabarczyk-Ponimasz

Szylkretowe księżniczki

Kategoria: Genetyka
O gustach się nie dyskutuje, więc nie będziemy dyskutować: szylkretki są najpiękniejszymi kotkami na świecie.

 

Obok szylkretowej damy w spektakularnym futerku w rude i czarne plamki nikt nie przejdzie obojętnie. Przez wielu hodowców pożądane są także jako kotki hodowlane, gdyż ich potomstwo może się odznaczać dużą różnorodnością barwną; szylkretowa mama może urodzić kocięta zarówno czarne, jak i rude, a także tak samo szylkretowe jak ona sama.

Gdyby istniał koci odpowiednik określenia „kobiece”, to właśnie szylkretki zasługiwałyby na to miano, gdyż tylko kotki mogą być ubarwione w ten zachwycający sposób. Ot, taka kobieca ekstrawagancja. Każdy kociarz, patrząc na kota o szylkretowym futrze, nie będzie miał najmniejszych wątpliwości co do jego płci – to z pewnością kotka. Szylkretowych kocurów nie ma. Z tym niezwykłym rodzajem ubarwienia wiąże się nie tylko ta, ale i wiele innych ciekawostek i zagadek, których wyjaśnienie, jak zwykle, znajdziemy w genetycznych prawidłowościach dotyczących kocich kolorów.

Szylkret czyli kolor żółwiowy

Ten oryginalny kolor swoją nazwę zawdzięcza... żółwiom. Słowo „szylkret” pochodzi z języka niemieckiego, w którym Schildkröteoznacza właśnie żółwia (stąd też zapewne wątpliwości, jaka wymowa i pisownia jest poprawna: szyldkret czy szylkret? Obecnie w języku polskim i terminologii felinologicznej przyjęto określenie „szylkret”). Samo słowo znane jest już od kilku wieków i oznacza masę rogową otrzymywaną z pancerzy żółwi szylkretowych, stosowaną w rzemiośle artystycznym między innymi do wyrobu oprawek okularów czy ozdobnych grzebieni. Ślad żółwiowych skorup przetrwał także w nazwach stosowanych w innych językach (w angielskim: tortie). Prawdziwe szylkretowe oprawki to dziś wielka rzadkość, ale nazwa przetrwała i opisuje charakterystyczny kolor składający się z rudo-brązowo-kremowych plam rozłożonych w nierównomierne ciapki na innym tle.

Spory o kolory: szylkret, tricolor, calico...

Szylkretowe futerko jest piękne, ale trudne do opisania. Występują w nim zarówno włosy rude, jak i czarne, przesiane nierównomiernie i zupełnie przypadkowo na całym ciele, ułożone w charakterystyczne drobne plamki, przyciemnienia i rozjaśnienia. Kolory są tu mocno wymieszane, a w idealnym, ale chyba niespotykanym w naturze, przypadku na jeden centymetr kwadratowy ciała kotki przypadałoby dokładnie tyle samo włosów rudych i czarnych. Niekiedy do tych dwóch kolorów dochodzi jeszcze biały – wówczas mamy do czynienia z szylkretową kotką trójkolorową, w rude, czarne i białe łaty, czyli tricolorką.

Nazwy poszczególnych odmian szylkretu to przedmiot wielu nieporozumień. Prawdopodobnie wynika to z częściowego pomieszania nazw stosowanych w języku polskim i angielskim, w którym stosuje się wyraźne rozróżnienie między kotkami dwukolorowymi (czarny z rudym) czyli tortie a tricolorkami (czarny, rudy i biały), nazywanymicalico. Idealna szylkretka tortie ma futerko przesiane rudo-czarno, bez żadnych wyraźnych łat, czasami zdarza się jednak (i bywa wysoko oceniania na wystawach) ruda plamka na pyszczku zwana pieszczotliwie przez hodowców płomieniem. Idealna szylkretka calico (z bielą) powinna mieć natomiast wyraźne wyodrębnione łaty w trzech kolorach, na na łatach jednego koloru nie powinno być nawet pojedynczych włosów innego.

 

Skąd się biorą szylkretki – powtórka z dziedziczenia koloru rudego

Szylkret to kolor zarezerwowany dla kocich dam. Szylkretowych kocurów właściwie nie spotykamy (co nie znaczy, że w ogóle ich nie ma, ale o tym dalej). Dzieje się tak oczywiście z powodu genów, a konkretnie specyfiki genu O (orange-making gene) odpowiadającego za występowanie u kotów koloru rudego. Przypomnijmy, że genetyka wyposażyła koty w dwa podstawowe kolory: czarny i rudy. Gen B odpowiadający za kolor czarny umiejscowił się, jak genowi wypada, na jednym ze zwykłych chromosomów, natomiast gen O wybrał lokalizację szczególną: jego locus mieści się na chromosomie płciowym X, przez co kolor rudy jest sprzężony z płcią.

Gen koloru rudego ma dwie odmiany: nie-rudy allel o i rudy allel O. Nie-rudy recesywny allel opozwala na produkcję dwóch rodzajów barwnika odpowiadającego za kocie umaszczenie (czarnej eumelaniny i rudej feomelaniny), więc przy genotypie oo (recesywna homozygota) koty mogą są po prostu czarne, gdyż ruda feomelanina nie jest wytwarzana). Dominujący rudy allel O blokuje wytwarzanie  czarnej eumelaniny, pozostaje więc ruda feomelanina, która nada kolor futerku kota.

Płeć kotów determinowana jest, jak u wszystkich innych ssaków, właśnie przez chromosomy płci: kotki posiadają zestaw XX, natomiast kocury zestaw XY. Skoro gen O ulokował się na chromosomie X, w praktyce oznacza to, że pod względem tego genu kotki mogą być homozygotami recesywnymi (z dwoma allelami recesywnymi genu rudości Xo Xo) i wtedy są czarne, homozygotami dominującymi (z dwoma allelami dominującymi XO XO) – wówczas są rude lub też heterozygotami (dwa różne allele w chromosomach XO Xo).

Układ genów XO Xo oznacza właśnie kotkę o ekstrawaganckiej szylkretowej barwie. Dzieje się tak, gdyż u osobników płci żeńskiej jeden z dwóch chromosomów X ulega inaktywacji i w komórkach dorosłego organizmu występuje formie nieaktywnej, tworząc tzw. ciałko Barra. Odbywa się to całkowicie losowo, a więc niektóre komórki takiej kotki będą produkować rudą feomelaninę, a inne czarną eumelaninę (w zależności od tego, który z chromosomów X w danej komórce zostanie wyłączony), co da w efekcie wspaniałe dwukolorowe (o włosach zarówno rudych, jak i czarnych) futerko.

Jeśli dodatkowo dojdzie do tego jeszcze kolor biały, związany z genem S(gen łaciatości) kotka będzie miała futerko trzykolorowe w rude, czarne i białe plamy. Co ciekawe, hodowcy zauważyli, że konsekwentnie prowadzony w hodowli dobór ma wpływ na wielkość i rozmieszczenie łat. Gen S prawdopodobnie ma bowiem wpływ na rozmieszczenie rudych i czarnych plam na futrze. Jeżeli kotka jest homozygotą recesywną pod względem genu łaciatości (ss), a więc nie ma białych plam, to włosy czarne i rude są u niej mocno przemieszane. W porównaniu z takimi szylkretkami bez białego, u których plamki są mocno przesiane (tortie), szylkretki z białym (calico) zazwyczaj mają łaty wyraźnie oddzielone. 

A jak to jest u kocurów?

Kocur wyposażony jest w zestaw chromosomów płciowych XY. Skoro gen rudości zlokalizowany jest na chromosomie X, a kocury mają tylko jeden chromosom X, to mogą posiadać tylko jeden allel genu rudości – o lub O, a sytuacja analogiczna do zdarzającej się u kotek (dwa allele bo dwa chromosomy X) jest po prostu niemożliwa. Wszystkie kocury, które odziedziczą po matce wraz z chromosomem X dominujący allel O będą rude (w zapisie genetycznym XO Y), natomiast gdy otrzymają recesywny allel o, będą w innym (nie-rudym) kolorze, określonym przez pozostałe geny (w zapisie Xo Y). Sytuacja jest prosta: kocur może być rudy lub nie rudy, nie ma tu genetycznej możliwości pojawienia się szylkretu.

Intuicja kociarzy twierdzących, że płeć kota o barwie szylkretowej można określić na odległość i z pewnością jest to kotka, znajduje potwierdzenie w prawidłowościach dziedziczenia barw. A jednak. Raz na kilka tysięcy kociąt rodzi się szylkretowy kocur. Jak to jest możliwe?

Szylkretowe kocury

Każdy szanujący się kocur ma tylko jeden chromosom X, drugi to Y. Tymczasem, żeby kot był szylkretowy musi mieć dwa chromosomy X, w których ma dwa różne allele genu O (rudy i nie rudy). Nasuwa się zatem pytanie: czy kocur może mieć dwa chromosomy X? Otóż może.

Niezwykle rzadko zdarza się anomalia chromosomowa polegająca na podwojeniu liczby chromosomów X. Taki kocur posiada chromosomy płciowe XXY, a nie zwykły zestaw XY. U ludzi taka aberracja polegająca na obecności dodatkowego chromosomu X nosi nazwę zespołu Klinefeltera i po raz pierwszy została opisane w 1942 roku. Niestety takie kocury są prawie zawsze bezpłodne.

Zdarza się jednak, że szylkretowy kocur dochowa się potomstwa. Jest to możliwe, gdyż niekiedy zespół Klinefeltera występuje w postaci mozaikowej, czyli tylko część komórek kocura jest uszkodzona, a pozostałe mają prawidłowy zestaw chromosomów XY. Taki mozaikowy kocur może być równocześnie szylkretowy i płodny.

Niewykluczone, że szylkretowe kocury zdarzają się również w wyniku pojedynczych mutacji, które mogą zajść na wczesnym etapie rozwoju zarodkowego w niektórych komórkach. W tych komórkach wytwarzany jest inny rodzaj melaniny niż w pozostałych i rodzi się kocur z rudą plamką lub rudy z małą plamką w innym kolorze. Z reguły ilość tych plamek jest niewielka i ich kolor nie zostaje przekazany potomstwu takiego kocura.

Podczas rozwoju zarodkowego może też dojść do połączenia się ze sobą dwóch kocich zarodków. Powstaje wtedy organizm nazywany chimerą, zbudowany z fragmentów dwóch, różniących się genetycznie zarodków, a wtedy różne obszary ciała mogą wytwarzać różne rodzaje barwnika, bo w gruncie rzeczy pochodzą od innych osobnika. Kocur – chimera jest płodny i może mieć potomstwo.

Odmiany barwne szylkretek

Jak wszystkie kocie kolory i szylkret posiada swoje oznaczenia w systemie EMS. Istnieje wiele odmian szylkretu, a kolor określany jest na podstawie nierudych plam na futrze. Najczęściej spotykamy szylkretki czarno – rude, określane jako czarny szylkret, ale geny dają nam wiele innych możliwości. Gen koloru czarnego posiada przecież także allele determinujące u kotów barwę czekoladową i cynamonową, są więc niezwykle efektowne szylkrety czekoladowe i cynamonowe. Istnieje też gen D (gen rozjaśnienia koloru) rozjaśniający barwy czarną, kremową i cynamonową do (odpowiednio) niebieskiej, liliowej i płowej.

Należy tu pamiętać, że rozjaśnia on jednak obie barwy obecne na futerku szylkretek, dlatego wymienione barwy rozjaśnione są wymieszane z rozjaśnionym rudym, czyli kremowym. Dlatego spotykamyszylkretki niebiesko-kremowe, liliowo-kremowe lub płowo-kremowe, a nie ma szylkretek niebiesko-rudych lub czarno-kremowych, gdyż taka kombinacja kolorystyczna jest niemożliwa.

Wszystkie te odmiany mogą występować bez bieli lub z domieszką białych plam, a dodatkowo na futrze może występować pręgowanie.

Poszczególne odmiany szylkretów opisane są w systemie EMS następująco:

f - szylkret czarny

g - szylkret niebieski

h - szylkret czekoladowy

j - szylkret liliowy

q - szylkret cynamonowy

r - szylkret płowy

Ciekawostki o szylkretkach

Trójkolorowe umaszczenie (tricolor) występuje nie tylko u kotów, ale i u psów jako czarna podpalana sierść z biała kryzą. U niektórych ras psów (berneński pies pasterski, entlebucher, duży szwajcarski pies pasterski) tricolor jest jedynym akceptowanym umaszczeniem.

W niektórych kulturach wierzono i nadal się wierzy, że szylkretowe kotki przynoszą szczęście. Przykładem jest Japonia, w której wielką popularnością cieszą się koty rasy Maneki-Neko w kolorach Mi-Ke, czyli właśnie tricolorki.

Calico, angielskie określenie na tricolorki, pochodzi od nazwy jednego z gatunków perkalu (i portu Kalikat znajdującego się w Indiach).

Ubarwienie calico zdarza się u wielu odmian karasia złocistego, zwanego złotą rybką.

Komentarze (4)
ana 07-04-2017 21:08:33
zgłoś do moderacji Bardzo ciekawy artykuł. Czytam, a obok monitora siedzi moja szylkretka-wariatka. Ciapata cała czarnoruda z białymi krawatami i niektórymi paluchami, charakterek dość paskudny - opryskliwa, arogancka i wredna dla czworonożnych domowników, a do człowieka potrafi się przytulić i przylgnac cala rozmruczana - stworzona do bycia jedynaczką, kszężniczką, pępkiem świata...
Maisha 29-06-2015 15:52:33
zgłoś do moderacji U mnie w tym roku urodziła się kociczka o czarno-rudym tułowiu (włosy nierównomiernie porozrzucane, bez białych łat). Trzy łapy są również w tym kolorze futra, z czarnymi opuszkami, jednak czwarta łapa jest całkowicie biała z różowymi opuszkami. Na podbrzuszu można również dojrzeć futro szylkretowe, ale i małe białe łaty. Najdziwniej jednak wygląda jej pyszczek - podbródek i policzki są przedzielone równomiernie na pół, jedna połowa biała, a druga ciemnoszara. Po bokach pyszczka widoczne są rude paski na ciemnym tle. Kocię ma dopiero miesiąc, więc na razie oczy są niebieskie. Już teraz mam jednak dylemat, czy to umaszczenie tricolor, czarne szylkretowe z białym, czy może kocię jest chimerą? Jej rodzice to pręgowana kotka (której matka była czarna, a ojciec pręgowany) oraz kremowy kocur bliżej nieznanego pochodzenia. Wiem, z opisu trochę trudno to sobie wyobrazić, może później uda mi się znaleźć link do zdjęcia.
kocica 07-10-2014 22:05:40
zgłoś do moderacji no to nie masz jednak szczęścia, bo chyba chodzi o kolor rudy, a z opisu Twojego kocura (biało/czarno/buro/biały) tego koloru nie ma...
Kocurek 02-04-2013 11:39:46
zgłoś do moderacji zdementuje pogloskie ze nie ma szylkretowych kocurów, szylkretowe kocury zdarzaja sie, niezwykle rzadko ale sie zdarzaja, mnie spotkalo to szczescie, kocur byl bialo/buro/czarno/bialy co najlepsze jest plodny, mam po nim dwie kotki ktore zamiast 3 kolorow sa: bialo czarne :) pozdrawiam.
Nie pamiętam hasła
Chcesz dołączyć do nas ? Zarejestruj się
 

Encyklopedia Ras

Savannah

Ludzi od zawsze fascynowało wszystko to, co dzikie. Od setek lat próbowano oswajać dzikie zwierzęta, zdobywać nieznane lądy i przystosowywać je na potrzeby tzw. cywilizacji
Więcej o tej rasie

Polub nas na Facebooku!

Innowacyjna gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego