cookies

 

Serwis internetowy swiatkotow.pl używa plików cookies.

Korzystając ze strony internetowej www.swiatkotow.pl wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Rozmiar tekstu: A+ A-
20.08.2012 Autor: Ela Grabarczyk-Ponimasz

Nieśmiały, złoty, magiczny mormi

Kategoria: Gatunki
Opisywaliśmy już na „Świecie Kotów” badię, azjatyckiego kota z rodzaju Pardofelis. Dziś przedstawimy jej kuzyna - mormiego, zwanego również azjatyckim kotem złocistym.
Mormi Mormi. Zdjęcia wikicommons.
Mormi. Zdjęcia wikicommons. Mormi. Zdjęcia wikicommons.
Mormi. Zdjęcia wikicommons. Mormi. Zdjęcia wikicommons.
Mormi. Zdjęcia wikicommons. Mormi. Zdjęcia wikicommons.

Podobnie, jak badia, mormi zamieszkuje południowo-wschodnią Azję. Można go spotkać u podnóży Himalajów, od Tybetu i Nepalu aż po Maleję i Sumatrę. Najchętniej wybiera siedliska zalesione, takie jak tropikalne lasy deszczowe oraz suche lasy liściaste.

Skąd się wziął mormi?

Mormi jest z wyglądu tak podobny do badii, że przez długi czas  sądzono, że badie to niewyrośnięte mormi albo jego kocięta. Rzeczywiście, badania genetyczne potwierdzają bliskie pokrewieństwo obu gatunków. Ewolucja rozdzieliła je zaledwie 4 miliony lat temu. Nieco wcześniej, bo 9 milionów lat temu oddzielił się jako gatunek kot marmurkowy. Mormi (Pardofelis temminckii), badia (Pardofelis badia) i kot marmurkowy (Pardofelis marmorata) mają podobną budowę i są bardzo bliskimi kuzynami. Wszystkie te trzy gatunki tworzą rodzaj Pardofelis, będący jedną z najbardziej pierwotnych linii ewolucyjnych kotowatych.

Łacińską nazwę gatunkową mormi zawdzięcza swojemu odkrywcy, holenderskiemu zoologowi Coenraadowi Jacobowi Temminckowi, który poza nim opisał też wiele gatunków zwierząt żyjących w Azji południowo-wschodniej.

Wyróżnia się trzy podgatunki mormiego, w zależności od obszaru występowania, znacznie różniące się ubarwieniem. Pierwszy zamieszkuje Himalaje i Sumatrę, a dwa pozostałe połodniowo-wschodnie i południowo-zachodnie Chiny.

Mormi rudy brązowy, szary i czarny

Azjatycki kot złocisty jest solidnie zbudowanym zwierzęciem i bywa nawet od dwóch do trzech razy większy od typowego kota domowego. Osiąga wagę do 16 kilogramów. Kocury są zazwyczaj dużo większe od kotek. Może pochwalić się solidnym ogonem liczącym 49 – 60 centymetrów. Długość ciała bez ogona dochodzi nawet do 1 metra.

Jego najbardziej wyrazistą cechą jest jednak gęste futro. Osobniki zamieszkujące różne obszary charakteryzują się ogromną zmiennością ubarwienia. Zazwyczaj futro ma barwę rudoczerwoną lub złocistobrązową (stąd kot złocisty), ale koty tego gatunku mogą być również brunatne, cynamonowe i popielate. Na jednolitym tle wyraźnie odznacza się wzór ciemnych plam lub pasów. Niezależnie od podstawowego koloru umaszczenia, brzuch, szyja i podbródek są jaśniejsze i urozmaicone drobnymi ciemniejszymi plamkami.

Zdarzają się również koty umaszczone jednolicie, bez żadnych plam na grzbiecie. Spotykano także osobniki melanistyczne, czyli zupełnie czarne.

W Chinach występuje odmiana azjatyckiego kota złocistego o  unikalnym deseniu plam, przypominającym lamparcie cętki. Koty te były nawet mylone z lampartami, a niektórzy biolodzy pomyłkowo uznali je nawet za odrębny gatunek. Lamparcie cętki są cechą recesywną, więc tak umaszczone kocięta rodzą się tylko wtedy, gdy rodzice są również cętkowani.

Obyczaje i charakter

Mormi jest opisywany jako nieśmiały i płochliwy samotnik. Nic dziwnego, że jego zachowania poznano głównie na podstawie obserwacji dokonywanych w ogrodach zoologicznych. Wspina się doskonale i chętnie obserwuje okolicę z wysokich drzew, ale poluje głównie na ziemi. Dorosłe mormi zajmują terytoria o powierzchni od 30 (kotki) do 47 (kocury) kilometrów kwadratowych. Swój teren oznaczają moczem i obdrapując pazurami korę z drzew. Ulubiona pora mormiego to późny zmierzch i świt, nocą i za dnia jest mniej aktywny. Ofiarami mormiego padają przede wszystkim ptaki, gady, gryzonie i inne małe ssaki. Potrafią jednak upolować zdobycz dużo większą od siebie: młode jelenie i cielęta bawołów. Niestety, ich zainteresowanie budzą też zwierzęta gospodarskie i dlatego są zwalczane przez rolników.

Repertuar dźwięków wydawanych przez przedstawicieli tego gatunku jest bardzo różnorodny. Mormi potrafią miauczeć, syczeć i mruczeć jak koty domowe, a zdenerwowane warczą i plują.

Małe mormiątka

Również zachowania rozrodcze mormiego biolodzy poznali obserwując osobniki przebywające w niewoli. Samice osiągają dojrzałość płciową mając półtora do dwóch lat, samce nieco później. Co 39 dni kotka w chodzi w 6-dniową ruję i zaczyna aktywnie poszukiwać kocura, oznaczając wszystko dookoła zachęcającymi sygnałami zapachowymi. Po trwającej około 80 dni ciąży w zacisznej, dobrze osłoniętej kryjówce przychodzi na świat miot liczący od jednego do trzech kociąt. Maluchy ważą około 250 gramów, ale błyskawicznie rosną: po trzech tygodniach podwajają swoją wagę, a po dwóch i pół miesiąca ważą już 1,3 kilograma. Kocięta są ubarwione tak samo jak dorosłe koty, ale ich futerko jest ciemniejsze i gęstsze. Kocury zazwyczaj biorą aktywny udział w wychowaniu kociąt, ale czasami bywają wobec nich agresywne, a nawet je zabijają. Badacze zastanawiają się jednak, czy nie jest to negatywny wpływ warunków panujących w niewoli.

Zagrożony i chroniony

Największe zagrożenie dla populacji mormiego związane jest z wylesianiem zamieszkanych przez niego obszarów. Niestety, żyje na terenach krajów intensywnie rozwijających się, gdzie wycinanie lasów postępuje bardzo szybko, więc jego populacja powoli się zmniejsza. Oznacza to również zmniejszenie zasobów pokarmowych, bo znikają siedliska jego najczęstszych zdobyczy. Mormi pada również ofiarą kłusowników, którzy polują na niego z powodu pięknego futra oraz... tradycji. Chińska medycyna ludowa używa jego kłów i kości jako składników leczniczych specyfików. Z kolei żywe koty to popularny towar w nielegalnym handlu zwierzętami. Nie lubią go również rolnicy, bo poluje na zwierzęta gospodarskie, więc nie wahają się używać strzelb lub trutek, aby chronić swoje stada.

Od kilku lat azjatycki kot złocisty znajduje się w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych i jest objęty ochroną. Nie wolno na niego polować w Bangladeszu, Chinach, Indiach, Indonezji, Malezji, Nepalu, Tajlandii i Wietnamie. W Bhutanie polowanie na mormiego zabronione jest tylko na obszarach chronionych.

Mormi w zoo

Zwyczaje mormiego udało się poznać dzięki kotom obserwowanym w niewoli, jednak w takich warunkach rozmnaża się bardzo niechętnie. Jest też gatunkiem bardzo rzadko spotykanym w ogrodach zoologicznych. Według najnowszych danych w 8 europejskich ogrodach przebywa zaledwie 20 osobników tego gatunku. Azjatyckie koty złociste posiadają też niektóre ogrody w południowo-wschodniej Azji. W amerykańskich zoo jest ich zaledwie kilka, a żyjące tam koty są stare i nie mogą uczestniczyć w programach zachowania gatunku. Mormi jest objęty międzynarodowym programem hodowlanym, który ma na celu ochronę genetycznej różnorodności zagrożonych gatunków. Program odniósł już pierwsze sukcesy. Kociaki urodziły się między innymi w ogrodzie w Wuppertalu i francuskim Parc des Felins oraz w Waszyngtonie.

Ciekawostki

  • Uzębienie dorosłego kota składa się zazwyczaj z 30 zębów, podczas gdy mormi ma tylko 28 zębów.
  • Mormi jest gatunkiem długowiecznym. W niewoli dożywa sędziwego wieku 25 lat.
  • Chińczycy nazywają mormiego żółtym lampartem z powodu charakterystycznych lamparcich cętek widocznych na grzbiecie tutejszej odmiany barwnej.
  • Według jednej z tajlandzkich legend mormi posiada magiczną moc odpędzania tygrysów. Aby spłoszyć tygrysa, należy spalić sierść mormiego lub zjeść jego mięso. Nawet pojedynczy włos mormiego jest cennym talizmanem, chroniącym przed atakiem tygrysów.
Komentarze (0)
Nie pamiętam hasła
Chcesz dołączyć do nas ? Zarejestruj się
 

Encyklopedia Ras

Ocicat

Na początek krótka zagadka: Co to za kot? Ma sylwetkę smukłą niczym Syjam, ale Syjamem nie jest.
Więcej o tej rasie

Polub nas na Facebooku!

Innowacyjna gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego