cookies

 

Serwis internetowy swiatkotow.pl używa plików cookies.

Korzystając ze strony internetowej www.swiatkotow.pl wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Rozmiar tekstu: A+ A-
06.12.2016 Autor: Kocie Sprawy

Szczęśliwy żyje dłużej

Kategoria: Psychologia
Odporność to jeden z istotnych czynników warunkujących stan zdrowia kota.
Szczęśliwy żyje dłużej Szczęśliwy żyje dłużej

O tym, co naprawdę o niej wiemy i czy mamy na nią jakiś wpływ, ze znaną już Czytelnikom KOCICH SPRAW lek. wet. Moniką Gładysz z warszawskiej lecznicy rozmawia Barbara Sieradzan.

Barbara Sieradzan: Czym właściwie jest odporność?
Lek. wet. Monika Gładysz: 
To skutek prawidłowego działania układu immunologicznego w organizmie. Rozróżniamy dwa jej rodzaje: swoistą i nieswoistą.
Odporność nieswoista to odporność komórkowa na absolutnie wszystkie drobnoustroje, które się
„włamią” do organizmu. Natomiast swoista to taka, którą możemy uzyskać poprzez szczepienie lub podanie surowicy z gotowymi przeciwciałami bądź przez zwykłe przechorowanie. W każdym z tych przypadków chodzi o wytworzenie przeciwciał.
Odporność swoista dzieli się jeszcze na czynną i bierną. Bierna jest wówczas, gdy organizm korzysta z podanych (np. w surowicy) przeciwciał; czynna – kiedy sam owe przeciwciała wytwarza (np. poprzez przebyte choroby).


Koty to szczególne zwierzęta. Czy ich układ immunologiczny funkcjonuje tak jak u większości ssaków, czy są też jakieś odmienności?
Działanie układu immunologicznego u kotów skupione jest w jelitach, gdyż w nich znaj du je się oko ło
65 procent komórek odpornościowych. Stąd nie bez znaczenia jest fakt, czym kot się odżywia.
Koty są bezwzględnymi mięsożercami (psy jako gatunek są względnymi) i wszystko, czego im potrzeba, zawarte jest w mięsie, z tauryną (należącą do aminokwasów egzogennych wraz z między innymi: tryptofanem i lizyną) włącznie. Jednak ze względu na możliwą obecność pasożytów, bakterii czy wirusów, nie zalecałabym podawania kotom mięsa bez obróbki termicznej. Badanie mięsa nie daje stu procent pewności uniknięcia zakażeń, głownie bakteryjnych. Głębokie zamrożenie jest wskazane dla mięsa kurzego, natomiast wołowinę należałoby mrozić dość długo, by być pewnym, że nie zawiera bakterii, czy wirusów. Często to, co jest dla nas bezpieczne, u kotów powoduje biegunki czy inne zaburzenia.


Co świadczy o tym, że kotu spadła odporność?
Nie tak łatwo zaobserwować to gołym okiem, zwłaszcza na początku. Kot jest zwierzęciem niesłychanie podatnym na stres, a to on jest głównym winowajcą spadku odporności. Stresować go może dosłownie wszystko: przybycie nowego osobnika do stada, również ludzkiego (na przykład narodziny dziecka czy wprowadzenie się kogoś nowego), zmiana rytmu dnia. Słabsza odporność spowodowana stresem może wpłynąć na funkcjonowanie układu nerwowego, oddechowego. Koty często zaczynają wymiotować albo oddawać mocz poza kuwetą w rożnych dziwnych miejscach, czego dotąd nie robiły.
U zestresowanego kota łatwiej o przeziębienia, stany zapalne przewodu pokarmowego, gorsze trawienie pokarmu, podatność na wirusy czy zapadanie na nowotwory.
Pierwszym objawem spadku odporności jest stan choroby. Zanim konkretne schorzenie wystąpi, często możemy zaobserwować pogorszenie się wyglądu okrywy włosowej (futerko się dzieli, staje się matowe) czy zmianę w dotychczasowym zachowaniu kota.
Zwierzęta te żyją według rytuałów i odstępstwo od nich jest sygnałem, że dzieje się coś nie dobrego.
U kotów, które uprzednio miały kontakt z kocim katarem (herpes- czy też kaliciwirozą), pierwszym objawem spadku odporności będzie nawrot choroby.
Pojawi się wyciek z oczu z gromadzącą się w ich kącikach i w nosie ciemną wydzieliną.


Ważnym elementem stymulacji odporności zdają się być szczepienia.
Tak, szczepienia są ważne. Pamiętajmy jednak, że podanie szczepionki wprawdzie na krótko, ale tę odporność obniża. Stąd zalecenia, by szczepić zwierzę będące w dobrej formie, zdrowe. Zaszczepienie kota przeziębionego, chorego, może przynieść więcej szkody niż pożytku, gdyż osłabiony chorobą organizm nie zwalczy podanego w szczepionce antygenu i nie wytworzy przeciwko niemu przeciwciał, ale dodatkowo się osłabi.
Po szczepieniu oszczędzajmy kota, nie pobudzajmy go do szczególnych wysiłków, starajmy się unikać sytuacji stresogennych. Dajmy mu po prostu święty spokój. Nie należy obawiać się reakcji poszczepiennej; jest ona przejściowa i krótkotrwała, a szczepienie zdecydowanie odporność podnosi.

A jak ze szczepieniami kotów przewlekle chorych, kiedy choroba już jest i wie my, że nie mi nie?Takie koty z racji choroby przewlekłej częściej bywają w lecznicach i w związku z tym narażone są na stykanie się z chorobami zakaźnymi. Musimy je więc szczepić, żeby z rutynowej kontroli nie wróciły na przykład z kocim tyfusem. Ale robimy to rzadziej, powiedzmy co cztery lata, byleby tylko trochę odporności w nich „uruchomić”. Niestety, żadne lampy UV czy największe przestrzeganie higieny nie są w stanie wykluczyć wirusów i bakterii w placówkach, gdzie leczy się chore zwierzęta.Oczywiście są też schorzenia, gdzie podwyższanie odporności jest niewskazane przy prowadzonej terapii, jak w przypadku chorób onkologicznych. Nie szczepimy też kotów cierpiących na zespół niedoboru immunologicznego – nic to nie da.

Kiedy najlepiej zaszczepić kota?
Przeciwciała matczyne zaczynają spadać między 6 a 9 tygodniem życia – choć są w organizmie na pewnym 
poziomie, to nie na tyle efektywne, by zwalczać zakażenia (panleukopenia, koci katar). Pierwsze szczepienie przeprowadzamy więc w 8–9 tygodniu życia, by wzmacniać ochronę u kociaka. Niestety nie zawsze jest ono zadowalające, gdyż nadal jeszcze działają przeciwciała matki. Przeciwciała te zanikają do 15–16 tygodnia życia kociaka i do tego czasu podajemy szczepionkę jeszcze dwukrotnie. Jest to tak obliczone, by przez cały czas malec miał pewną, sumaryczną ochronę: trochę z przeciwciał matki, trochę poprzez szczepienie.
Po roku podajemy dawkę przypominającą, która powinna „ugruntować” odporność na dłużej. Przez resztę życia wystarczy podawanie takich dawek co około trzech lat, a w wieku starszym jeszcze rzadziej.


Jak jeszcze możemy wzmacniać odporność naszego kota?
Na rynku istnieje bardzo wiele preparatów o różnej skuteczności: od suplementów diety, poprzez aminokwasy, aż do interferonu ludzkiego i kociego. W tabletkach i w iniekcjach. Wzmacnianie odporności polega też na zapewnieniu spokoju, dobrego jedzenia, obserwacji, czy kot nie wymiotuje, czy nie ma biegunki. Jak już wspomniałam, odżywianie ma u kota ogromne znaczenie w kwestii odporności. Zadbany, dopieszczony ma szansę mieć o wiele wyższą odporność niż zestresowany, źle karmiony czy niedożywiony.
Co do preparatów: dość popularny jest betaglukan, choć zdania na temat jego działania są podzielone.
Przy długofalowym podawaniu (kilkumiesięcznym) obserwowano działanie nie tylko stymulujące odporność, ale i przeciwnowotworowe; zdaje się on dość przydatny przy kocim katarze. Przy herpeswirozie i kaliciwirozie sprawdza się niekiedy również lizyna; działa ona pozytywnie także na układ oddechowy.Najważniejszą zasadą w podawaniu środków mających podnosić odporność jest systematyczność i długofalowość; nic podawanego doraźnie nie przyniesie efektu. Są też preparaty podawane w iniekcji, którymi staramy się wzmocnić odporność nieswoistą. Popularne są także leki homeopatyczne czy ziołowe.

KOCIE SPRAWY Nr 156 – PAŹDZIERNIK 2015

Komentarze (0)
Nie pamiętam hasła
Chcesz dołączyć do nas ? Zarejestruj się
 

Encyklopedia Ras

Chausie

Już kilka tysięcy lat temu w starożytnym Egipcie w okolicach ludzkich siedzib kręciły się chausy.
Więcej o tej rasie

Polub nas na Facebooku!

Innowacyjna gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego