cookies

 

Serwis internetowy swiatkotow.pl używa plików cookies.

Korzystając ze strony internetowej www.swiatkotow.pl wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Rozmiar tekstu: A+ A-
10.12.2013 Autor: Kocie Sprawy

Prawdziwe sny Jacka Yerki

Kategoria: Kultura
Malarstwo Jacka Yerki (Jacka Kowalskiego) usytuowane jest między rzeczywistością a marzeniem sennym.
Prawdziwe sny jacka Yerki Prawdziwe sny jacka Yerki

Zachodzi w nim obustronna wymiana impulsów. Jego twórczość, to ciągłe przechodzenie od możliwego do niemożliwego, ciągłe przekraczanie porządków naturalnych na rzecz cudowności, to prowokowanie snu na jawie. Procesowi temu nieodmiennie towarzyszy uczucie rewelacji i zadziwienia.

Surrealizm to bardzo pojemny worek. Jest w nim miejsce dla różnych stylistyk, od akademickiego naturalizmu, po całkowicie odrealnione sposoby obrazowania, zbliżające się do abstrakcjonizmu. Mieszczą się w nim także akcje wyprzedzające o ponad pół wieku performance. Te bardzo różne formy wypowiedzi łączy także to, że wyznaczają naczelne miejsce wyobraźni. Łączy je też świadomość poetycka i świadomość liryczna.

Filozofia surrealistyczna prowadzi wyobraźnię w nowe obszary, wyzwala ją z logiczno-racjonalnych uzależnień. Chociaż wielu krytyków sztuki wielokrotnie ogłaszało koniec misji surrealizmu, on ciągle ewoluuje i pozostaje żywą inspiracją dla współczesnych twórców różnych specjalności, z reklamą włącznie. Nie można tego powiedzieć o innych, niegdyś awangardowych, dwudziestowiecznych „-izmach”, które dziś mają wartość jedynie historyczną, do których się nie nawiązuje, których siła się wyczerpała.

Spośród różnych wcieleń surrealizmu warto zwrócić uwagę na realizm magiczny, w dalszym ciągu obecny w malarstwie XXI w. Artyści uprawiający ten rodzaj malarstwa interesowali się zjawiskami irracjonalnymi, psychoanalizą, eksplorowali symbolikę snów, analizowali je i interpretowali przy pomocy środków malarskich. Za ojca realizmu magicznego uważa się działającego w latach trzydziestych ubiegłego wieku malarza belgijskiego Paula Delvaux, chociaż niektórzy przyznają ten tytuł Arnoldowi Böcklinowi, a jeszcze inni sięgają znacznie dalej, w głąb historii, szukając początków tego kierunku.

Wśród wszystkich rozwinięć surrealizmu realizm magiczny uchodzi za najbardziej czytelny, najspokojniejszy pod względem formalnym, najmniej radykalny. Z takich względów ten typ malarstwa ma wielu adherentów wśród widzów, chętnie i z przyjemnością uprawiany jest też przez artystów. W polskim malarstwie gatunek realizmu magicznego jest również reprezentowany przez wielu twórców. Taki sposób wypowiedzi wybrali m.in.: Kazimierz Mikulski, Maria Anto, Henryk Waniek, działający we Francji Tadeusz Michaluk, a ostatnio dołączyli do nich Tomasz Sętowski i Jacek Yerka.

Jacek Yerka, absolwent Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, w pierwszych latach po studiach projektował plakaty. Malarstwu poświęcił się od 1980. Swoje surrealistyczne obrazy tworzy, by urealnić świat zapowiadany w baśniach i by możliwe było ujrzenie go. Urealnia ów świat, tworząc szczegółowy opis przy pomocy niemal naturalistycznego warsztatu.Obrazy Yerki wprowadzają dzięki temu widza w krąg marzenia sennego, sennych transformacji i dziwności. Sny bywają różne. Są sny mroczne, takie, z których budzimy się w nocy zlani potem, są sny dręczące, męczące kontynuacje codziennych kłopotów. Malowane sny Yerki można zaliczyć do kategorii tych, z których nie chcemy się obudzić, bo są zbyt piękne.

Spójrzmy na kompozycję Yerki „Sen”. Jej bohaterka unoszona przez fale wodne odpływa do krainy ciszy, harmonii i marzeń, zostawiając na brzegu realności szafkę nocną, a na niej zapaloną lampkę, książkę i kubek z herbatą. Woda, rzeka, w dawnych mitach symbolizowała granicę między światami, była też znakiem zapomnienia. Na brzegu wód, które niosą śpiącą dziewczynę w stronę przedziwnej, przenikniętej księżycowym światłem, przepysznej, zielonej krainy, stanowiącej zaprzeczenie uporządkowanej, ludzkiej racjonalności, siedzi kot. Odwrócony od widza biały kot śledzi spokojny nurt wód, obserwuje tajemną podróż dziewczyny i zastanawia się nad ukrytym sensem tej podróży. Wydaje się, że stworzenie znajdujące się na granicy światów, rzeczywistego i onirycznego, pojmuje oba z nich. Symbolem nocy, mroku, złym omenem w ujęciu tradycyjnym bywa czarny kot, ale na obrazie Yerki stanowi on jasny akcent, jaśniejszy od sierpu księżyca i chyba oznacza pogodny i spokojny sen śpiącej.

Kot częściowo się ukazujący, na podobieństwo tego z „Alicji w krainie czarów”, jest bohaterem innego obrazu Yerki: „Kot z Cheshire”. Nad fantastycznym pejzażem, jaki tworzą figurki szachowe i kostki do gry, unosi się wąsata kocia głowa, w połowie realistyczna, zgodna z naturalnym wyglądem zwierzęcia, w połowie wypełniona szachami, wieżami, pionkami, królami, lauframi, skoczkami. Z owej płynącej po niebie przedziwnej głowy- budowli-statku kosmicznego, zwisa mały kluczyk. Być może jest to klucz do tajemnicy tej enigmatycznej głowy kota – kota, króla gier.

Kot-strażnik dobrego snu, baśniowy kot-król gier to nie wszystkie role, jakie powierzył tym stworzeniom Jacek Yerka. Kot występuje również na jego rysunkach, w wersji czarno-białej, w niepokojącym wcieleniu mechaniczno-fantastycznym w „Pociągach Pana Kotka”. Skonstruowany jest z metalu, wyposażony w tłoki, dysze, skręcony śrubami, umocniony nitami, ma też oprócz części twardych, „soft ware”:
łagodnie zaznaczone zwoje mózgowe, uważne oczy i miękkie łapy. Pan Kotek zajęty jest dość paskudną zabawą – bawi się mianowicie w katastrofy kolejowe. Z przyjemnością obserwuje, jak za moment wpadną na siebie dwa pędzące pełną parą pociągi. Ów demoniczny „dyżurny ruchu” o hipnotycznym spojrzeniu reprezentuje industrializację (dość zresztą archaiczną) w jej przewrotnym wydaniu.

Yerka posługuje się formami starannie odtworzonej  rzeczywistości jak lustrami, w których odbija się podświadomość. Realne kształty, które pieczołowicie odtwarza, są tylko fasadami kryjących się pod nimi tajemnych nurtów i znaczeń. Figury ludzkie, pejzaż, architekturę, faunę, także wizerunki kotów, maluje Yerka niemal z obsesyjną precyzją. Tego rodzaju staranność przyciąga widzów, nie pozwala im przejść obojętnie obok czegoś tak wypracowanego, tak misternego. Artysta maluje swoje obrazy miesiącami, aż osiągnie taki stopień precyzji i wykończenia, że te jego kompozycje ze snu wydają się prawdziwsze niż jawa.
Miró urodził się w Barcelonie, w 1893 r. Tu studiował malarstwo. Po raz pierwszy wybrał się w podróż artystyczną do Paryża w 1920 r. Kolejne jego wyprawy do tego miasta łączyły się z wystawami prac malar­skich. Miró urodził się w Barcelonie, w 1893 r. Tu studiował malarstwo. Po raz pierwszy wybrał się w podróż artystyczną do Paryża w 1920 r. Kolejne jego wyprawy do tego miasta łączyły się z wystawami prac malar­skich.

KOCIE SPRAWY Nr 122 – Grudzień 2012/Styczeń 2013

Komentarze (0)
Nie pamiętam hasła
Chcesz dołączyć do nas ? Zarejestruj się
 

Encyklopedia Ras

Kot Turecki Angora

Dzisiaj naszym bohaterem jest kot, który doskonale wpisuje się w stwierdzenie: nie wpuszczają cię drzwiami, wejdź oknem!
Więcej o tej rasie

Polub nas na Facebooku!

Innowacyjna gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego