Sonda

Rozmiar tekstu: A+ A-
26.01.2012 Autor: Mechatek

Jak koty dowiadują się o procentach

Kategoria: Kocim okiem
Koty w odróżnieniu od ludzi nie muszą chodzić do szkoły, żeby dowiedzieć się różnych ważnych rzeczy o świecie
Sonia miziana po brzuch. Fot...

Na przykład: skąd się bierze jedzenie albo co to jest ciepło albo jak powstają małe kotki. Dzieje się tak dlatego, że w odróżnieniu od ludzi są kotami i wiedzą takie rzeczy od urodzenia, co się nazywa instynkt, albo  patrzą, co robią ich kocie mamy i to się nazywa obserwacja. I dzięki temu małe koty szybko wiedzą o świecie wszystko, co będzie im do kociego życia potrzebne. A ponieważ ludzie bardzo dużo ze swojego instynktu zapomnieli, a na dodatek wymyślili kulturę i cywilizację, to ich ludzkie mamy nie wiedzą wszystkiego, co ludzkim kociętom będzie potrzebne do ludzkiego życia, gdyż z powodu kultury i cywilizacji jest tego bardzo dużo. I dlatego mali ludzie muszą chodzić do szkoły i tam uczą się o różnych sprawach, które nazywają się zagadnienia.

Jedno takie zagadnienie nazywa się procenty, i należy do takich spraw, z którymi normalne koty nie spotykają się na co dzień, bo nie potrzebują. Ale w związku z tym, że u nas w domu była bardzo trudna sytuacja, bo okazało się, że Reszka jest chora z powodu guza na brzuszku i miała straszną rzecz, która nazywa się operacja, to ja Mechatek musiałam się z tym zagadnieniem spotkać i je zrozumieć.

Najpierw wszystko się zaczęło od tego, że Pani znalazła guz na brzuszku Reszki, a dokładnie na sutkach, i Reszka pojechała do Pana doktora na operację, żeby guz został wycięty, a jak już został wycięty, to przez trzy dni Reszka poruszała się inaczej (od narkozy) i pachniała inaczej (od lekarstw, którymi miała wysmarowany brzuszek, żeby się nie wdało zakażenie), a z brzuszka
wystawały jej czarne sznureczki, które się nazywają szwy i które
trzymały brzuszek, żeby się nie rozleciał i żeby ze środka Reszki nie wypadły różne ważne narządy. I trzeba było pilnować, żeby Reszka sobie tych czarnych nitek nie wygryzła ani nie wylizała, a po 10 dniach można już było u Pana doktora je wyciągnąć, bo tyle wystarczy, żeby brzuszek się zrósł. A kiedy Reszka wróciła do domu bez nitek i już pachniała Reszką i zachowywała się jak Reszka, to się okazało, że to jeszcze nie wszystko, bo jeszcze musi się wyjaśnić z procentami, to znaczy do których Reszka należy.

Bo to jest tak, że w przypadku guzów u kotek procenty są bardzo ważne. Bo, niestety, aż 90 procent jest złośliwych i to oznacza, że rokowanie jest mniej optymistyczne. 90 procent to jest bardzo dużo, a ja Mechatek zaraz to wytłumaczę. Jakby u nas w domu mieszkało 100 kotek i wszystkie miały guza, to aż 90 z nich miałoby złośliwego. Ale ponieważ 100 kotów by się u nas nie zmieściło, to jest nas cztery i gdybyśmy wszystkie cztery dostały takiego guza, jak Reszka, to aż 3,6 z nas miałoby złośliwego, a tylko 0,4 z nas niezłośliwego, czyli mniej niż pół kota, bo u nas w domu 10 procent to jest 0,4 kota! A przecież Reszka jest całym kotem, więc te procenty w jej przypadku to nie wyglądały dobrze. I dlatego jej guz pojechał w słoiku na badania, żeby sprawdzić, czy jest złośliwy czy nie, i trzeba było trzymać kciuki i czekać na wyniki, a to trochę trwa i kosztuje wiele nerwów, zwłaszcza jak się już wie o tych procentach.

No i proszę Państwa! Wyniki w końcu przyszły! I się okazało! I Pańcio Kochany powiedział: „Ten kot ma więcej szczęścia niż rozumu”, bo na tej kartce z wynikami było napisane, że u reszkowego guza „cech złośliwości nie stwierdzono”! I to oznacza, że Reszka należy do tych 10 procent! I to jest wielkie szczęście, proszę Państwa!

To wielkie szczęście związane jest z tym, że guz został wymacany przez Panią bardzo wcześnie i nie zdążył urosnąć i się zezłośliwić i dlatego należy swoje koty jak najczęściej macać po brzuszku i sprawdzać. Jak najczęściej. Najlepiej codziennie. Podczas miziania. Mnie Mechatka też.
Chchchrrr....

Od redakcji: Jak Mechatek zniosła operację Reszki przeczytacie w kolejnych odcinka "Kocim Okiem"

Komentarze (2)
Mechatek 26-01-2012 21:07:36
zgłoś do moderacji Ja Mechatek bardzo dziękuję. A Reszka to się teraz bardzo upasła po tej operacji, bo podobno niektóre koty tak mają.
ewik 26-01-2012 21:02:22
zgłoś do moderacji Dużo zdrówka dla Reszki i wszystkich innych koteczek też :)
Nie pamiętam hasła
Chcesz dołączyć do nas ? Zarejestruj się

Nasi eksperci

Beata Krupianik

Obrończyni zwierząt

Odkąd zaczęła się zajmować zwierzakami wielokrotnie słyszała pytanie -„Dlaczego właśnie one? Przecież tylu ludzi też sobie nie radzi”

Dagmara Wójcik

Zoopsycholog

Zwierzęta od zawsze były jej pasją, od zamiłowania i wolontariatu w podwarszawskim Kocim Azylu w Konstancinie po pragnienie edukacji i działalności w tej dziedzinie.

Maciej Stefański

Fotograf

Na Świecie Kotów znajdziecie wiele cennych porad dotyczących fotografowania kotów. W naszych konkursach będziecie mogli wygrać sesję zdjęciową Waszych zwierzaków zrobioną przez FUTROGRAFIĘ.

Monika Latacz

Prawnik

Z zawodu prawniczka, z zamiłowania kociara. Prawne kruczki to dla niej nie pierwszyzna.

Polub nas na Facebooku!

Innowacyjna gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego

Bazar

By zapewnić Wam oraz Waszym kotom największą korzyść z tego działu postanowiliśmy przedłużyć nieco nad nim prace.

Obiecujemy, że efekt naszych działań
zobaczycie już wkrótce!

Ok, rozumiem
Dodaj Zasady konkursu